Pomagam producentom, dystrybutorom i markom zbudować sprzedaż w internecie, która realnie zarabia, w Polsce i Europie. Konkretny plan zamiast prezentacji, odpowiedzialność za wynik, płatność po odbiorze każdego etapu.
Chcesz, żeby Twój e-commerce przyspieszył w oparciu o AI i to szybko?
Kontrakt u producenta. Budowa kanału online i architektury sprzedaży.
Strategia e-commerce dla producenta sprzedającego wielokanałowo.
Serwis dla grupy komunikacyjnej. Architektura treści i wdrożenie.
Kilka osób w procesie zmiany pracy na poziomie menedżerskim.
Pracuję w ograniczonej liczbie projektów jednocześnie, żeby każdy dostał realną uwagę. Jeśli nie mam wolnych mocy, mówię to na pierwszej rozmowie.
„Boimy się, że własny sklep skłóci nas z dystrybutorami i partnerami handlowymi.”
Buduję sprzedaż online, która nie psuje relacji z partnerami, i sama na siebie zarabia.
„Reklama drożeje, klienci kupują raz i znikają, a nowe rynki to znak zapytania.”
Znajduję, gdzie ucieka sprzedaż, i układam plan: więcej zamówień i klienci, którzy wracają.
Pracuję z dwoma typami firm. Każda ma inny punkt startu i inny język, ale ten sam cel: zbudować albo przyspieszyć kanał online, który zarabia.
"Mamy silną dystrybucję B2B i dobry produkt, ale online to biała plama. Boimy się, że własny sklep skłóci nas z dystrybutorami."
Buduję strategię kanałową, która chroni relacje z dystrybutorami zamiast je psuć: przemyślany podział asortymentu, polityka cenowa bez konfliktu, marketplace i własny sklep jako uzupełnienie sieci, nie zagrożenie dla niej. Wiem, gdzie są miny, bo rozbrajałem je u producentów z różnych branż.
"Sprzedajemy online i idzie nieźle, ale wzrost wyhamował. Pozyskanie klienta drożeje, klienci nie wracają, a nowe rynki to znak zapytania."
Pracuję nad wzrostem tam, gdzie naprawdę leży: konwersja, retencja i wartość klienta w czasie, nie tylko ruch. Ekspansja na nowe rynki EU oparta na danych i teście, nie na przeczuciu. Marka i społeczność jako dźwignia powtarzalnej sprzedaży, a nie koszt.
Magazyn, oferta, reklama i obsługa muszą grać razem. Układam to w jeden system, który działa bez Ciebie.
Sklep, oferta i reklama zaczynają pracować razem. Rośnie sprzedaż, nie koszty.
Sprzedaż w Niemczech, Francji czy Hiszpanii prowadzona z Polski, z jednego miejsca.
Zamiast płacić w kółko za pozyskanie nowych klientów, zarabiasz na tych, których już masz.
Powtarzalną pracę przejmują narzędzia. Ludzie zajmują się tym, co przynosi pieniądze.
Cztery obszary, które przekładają się bezpośrednio na przychody i marżę, niezależnie od tego którą ścieżką idziesz.
Audyt obecnego modelu, strategia kanałowa, pricing, asortyment, mapa drogowa wzrostu. Pełna odpowiedzialność za wynik, nie za samą rekomendację.
Amazon, Allegro i 20+ platform w Polsce i Europie (DE, FR, ES, IT). Onboarding, treść, pricing per rynek, kampanie. Skalowanie z jednego centrum, bez lokalnych struktur.
Budowa lub optymalizacja własnego sklepu. Konwersja, UX, koszyk, retencja, CRM i marketing automation. Sklep jako kanał z pełną kontrolą marży i wartości klienta.
Wdrożenie narzędzi AI w codziennych operacjach: treść produktowa, analiza danych, raportowanie, automatyzacja. Oszczędność czasu i wzrost efektywności bez zatrudniania.
Klient coraz częściej nie otwiera dziesięciu linków, tylko czyta jedną odpowiedź wygenerowaną przez model językowy albo podsumowanie nad wynikami wyszukiwania. Jeśli marki nie ma w tej odpowiedzi, dla tego klienta po prostu nie istnieje.
Modele opierają się na trzech rzeczach: opiniach, treściach eksperckich i danych strukturalnych w kodzie strony. Marka bez tych sygnałów nie pojawia się w odpowiedziach, niezależnie od tego, jak dobrze wypada w klasycznym pozycjonowaniu.
W klasycznym pozycjonowaniu konkurujesz z setkami stron o dziesięć miejsc. W odpowiedzi modelu językowego cytowane są zwykle dwa albo trzy źródła. Kto wejdzie tam pierwszy, ten zostaje na długo.
Liczby pochodzą z projektów prowadzonych jako dyrektor e-commerce i ze współpracy doradczej. Każda jest do obrony podczas rozmowy.
Dane z projektów prowadzonych jako dyrektor e-commerce i w modelu doradczym. Szczegóły dostępne podczas rozmowy.
Zaczynam od audytu: gdzie ucieka marża, gdzie klienci odchodzą, co realnie generuje sprzedaż.
Co działa, co nie i gdzie leżą pieniądze. Liczby plus rozmowy z zespołem.
Analiza danych sprzedażowych, rozmowy z zespołem, audyt sklepu i kanałów. Wychodzisz z listą konkretnych miejsc, w których tracisz marżę lub klientów.
Dostajesz: raport z priorytetamiCo robić, w jakiej kolejności, jakim kosztem i czego oczekiwać. Plan pisany tak, żeby Twój zespół mógł go wykonać, nie żeby robił wrażenie na zarządzie.
Dostajesz: plan działania z budżetemWchodzę operacyjnie jako interim albo prowadzę Twój zespół przez wdrożenie. Cotygodniowy rytm, jasne wskaźniki, korekty na bieżąco.
Dostajesz: wdrożenie i wynikiDostajesz konkretny plan na 6-12 miesięcy: co robić, w jakiej kolejności, czego oczekiwać.
Opcjonalnie: pilnuję, żeby plan przyniósł wynik, a nie został w szufladzie.
Płacisz po odbiorze każdego etapu. Po każdej fazie możesz się zatrzymać, bez zobowiązań.
Model projektowy: konkretny zakres, mierzalny rezultat, płatność po odbiorze każdego etapu. Bez stałego etatu, bez nieskończonej konsultacji.
Audyt obecnego modelu: dane, kanały, konwersja, marża, asortyment, ryzyko konfliktu kanałów. Rozmowy z zespołem i klientami. Identyfikacja 3-5 obszarów o najwyższym potencjale.
Raport diagnostyczny + mapa priorytetówPlan działań na 6-12 miesięcy: priorytety kanałowe, strategia asortymentu i cenowa, mediaplan, model zespołu i agencji. Konkretna mapa drogowa, nie prezentacja z ogólnikami.
Strategia e-commerce + plan wdrożeniaOpcjonalna faza: aktywne wsparcie przy wdrożeniu, nadzór nad egzekucją, szkolenie zespołu, raportowanie wyników dla zarządu. Dostępność do 20h tygodniowo.
Wyniki w KPI + sprawny zespółMożliwość stopu po każdej fazie. Decyzja o kolejnym etapie zapada po odbiorze poprzedniego. Budżet testowy w projektach wzrostowych jest częścią planu, nie dodatkowym kosztem. Płatność po odbiorze każdego dzieła, faktura VAT B2B.
Nie sprzedaję strategii w PowerPoincie. Sprzedaję wynik, za który biorę odpowiedzialność, i płacisz mi dopiero po odbiorze każdego etapu.
Paweł Chrzczonowicz · 15 lat w e-commerce · P&L do 150M PLN
Stack sklepu, konta na marketplace, treść zamknięta w grafikach. To wszystko jest publiczne.
Na pierwsze spotkanie przychodzę z gotowymi ustaleniami, nie z listą pytań. Część odpowiedzi da się odczytać z tego, co firma udostępnia publicznie. Poniżej rzeczy, które regularnie znajduję, zanim dostanę dostęp do jakiegokolwiek systemu.
Platforma sklepu, system zarządzania treścią, narzędzia analityczne i sposób serwowania zdjęć. Z tego wynika, co da się wdrożyć w kwartał, a co wymaga projektu na rok.
Firmy często prowadzą kilka kont sprzedawcy równolegle, nie wiedząc, że rozprasza to oceny i historię sprzedaży, które budują pozycję ofert w wyszukiwarce marketplace.
Cenniki dostawy, tabele parametrów i warunki współpracy publikowane jako grafika. Klient ich nie znajdzie przed dodaniem produktu do koszyka, a wyszukiwarka i model językowy nie odczytają ich wcale.
Tysiące ocen w kilku miejscach naraz, część na profilach nieweryfikowanych i nieaktualizowanych od lat. To realny kapitał zaufania, z którego firma nie korzysta.
Poprawnie skonfigurowana analityka osiąga zgodność z danymi księgowymi na poziomie 80 do 85 procent. Wynik istotnie niższy oznacza, że decyzje budżetowe zapadają na zaniżonym obrazie sprzedaży.
Brak odroczonego terminu płatności dla klienta biznesowego, nieujawniony próg darmowej dostawy, ścieżka zakupu wspólna dla dwóch różnych typów klienta.
Dokument, który wysyłam przed startem projektu, ma część odpowiedzi już wypełnioną wraz ze wskazaniem źródła. Zespół nie wpisuje ich od zera, tylko potwierdza albo koryguje. Oszczędza to kilka godzin po stronie klienta, a mnie pokazuje, gdzie obraz firmy o samej sobie rozmija się z tym, co widzi rynek.
Opisy celowo ogólne. Sytuacje z tych kategorii powtarzają się u większości producentów i dystrybutorów sprzedających jednocześnie przez marketplace i własny sklep.
Firma sprzedaje równolegle przez marketplace i własny sklep. Marketplace odpowiada za większość obrotu, ale przy najwyższych prowizjach. Pojawia się pytanie, czy i jak przenieść wartość sprzedaży do kanału własnego.
Decyzja oparta na liczbach, nie na przeczuciu. Czasem właściwym kierunkiem okazuje się redefinicja ról obu kanałów, a nie migracja, bo przenoszenie sprzedaży potrafi niszczyć wartość zamiast ją budować.
Firma z własną produkcją, silna w kanale tradycyjnym, zaczyna budować sprzedaż online. Stany magazynowe aktualizowane ręcznie, dane produktowe rozproszone, nazwy produktów to kody katalogowe zamiast opisów.
Przychód rzędu półtora miliona złotych w półroczu przy marży powyżej pięćdziesięciu procent, osiągnięty jeszcze przed uruchomieniem kampanii reklamowych. Fundament, na którym budżet mediowy ma na czym pracować.
Doradca, który przytakuje zarządowi, jest wygodny przez pierwsze trzy miesiące i kosztowny przez kolejne dwanaście. Wolę stracić projekt na etapie rozmowy niż zaufanie w połowie wdrożenia.
Zamiast przesuwać oczekiwania po cichu, nazywam ryzyko wtedy, gdy jeszcze można zareagować. Nawet jeśli to niewygodne dla obu stron.
Wnioski przed analizą danych są tezami do sprawdzenia. Sprzeciw zespołu wobec nich jest cenniejszy niż zgoda, bo szybciej prowadzi do prawdy.
Jeśli problem leży poza moimi kompetencjami albo firma nie jest gotowa na zmianę, mówię to wprost i wskazuję kogoś odpowiedniego.
Umowa, ustalony zakres i wymiar czasu przed rozpoczęciem pracy. Zdarzyło mi się zakończyć rozmowy o współpracy, gdy druga strona nie chciała tego uzgodnić.
Przez 15 lat prowadziłem sprzedaż internetową dużych firm, od środka, jako dyrektor odpowiedzialny za wynik, nie doradca z prezentacją. Największy biznes, za który odpowiadałem, robił 150 mln zł rocznie.
Dyrektor e-commerce z 15-letnim doświadczeniem in-house w polskim i europejskim e-commerce. Skaluję sprzedaż online dla producentów, dystrybutorów i marek D2C, od strategii po realny wynik w P&L.
W Action S.A. prowadziłem P&L trzech marek (150M PLN), budowałem platformy DTC od zera i zarządzałem 12-osobowym zespołem. W Springos odpowiadałem za 130M PLN P&L, 60+ FTE i sprzedaż na 22 platformach w 5 krajach EU.
Znam specyfikę producenta, który boi się konfliktu kanałów z dystrybutorami, i wiem jak ten konflikt rozbroić. Od 2024 roku AI to moje codzienne narzędzie pracy: automatyzacja, analiza danych, treść at scale. AI jako przewaga operacyjna, nie buzzword.
PorozmawiajmyProducenci i dystrybutorzy z silną pozycją offline, ale słabym albo zerowym kanałem online, oraz marki D2C, które chcą przełamać sufit wzrostu. Łączy ich dobry produkt i gotowość do podejmowania decyzji na podstawie danych.
Wszedł w sprzedaż online bez konfliktu z partnerami handlowymi, i z lepszą marżą.
Weszła na nowe rynki Europy na podstawie testu, nie przeczucia, bez rozproszenia budżetu.
Z tych samych odwiedzających: 21 razy skuteczniejsza sprzedaż i +528% przychodów.
Trzy typy projektów z różnych branż. Szczegóły i referencje dostępne podczas rozmowy.
Producent z mocną pozycją B2B i dużą sprzedażą przez Allegro, ale bez własnego kanału DTC i z obawą o relacje z dystrybutorami. Cel: zbudować sklep własny i odbudować marżę bez kanibalizacji sieci.
Silna marka z lojalną społecznością na rynku macierzystym, gotowa wejść poza dotychczasowy region. Cel: wybór rynku pilotowego i strategia wzrostu bez rozproszenia budżetu na zbyt wiele krajów naraz.
Platforma z niskim ruchem, słabą konwersją i nieefektywnym kanałem email. Brak CRM i automatyzacji. Cel: zbudować model wzrostu oparty na danych, retencji i wartości klienta w czasie.
15 lat praktyki w e-commerce: organizacje, platformy sprzedaży, narzędzia analityczne i automatyzacja, których używam na co dzień.
Marki obsługiwane w ramach projektów realizowanych dla agencji digital (MoBehave, 4FRAME, Candoo, FFW Communication / Euvic Digital) w latach 2014-2019, jako account i project manager. Nie są to klienci CID Strategy and Communication.
Doradztwo kariery dla managerów i dyrektorów C-level.
Pomagam managerom i dyrektorom C-level znaleźć właściwą pracę w erze AI. Tą samą metodą, którą sam zastosowałem w 2026 roku.
Bezpłatna rozmowa 30 minut. Jeśli nie widzę, jak mogę pomóc, mówię to wprost.
Pierwsze spotkanie trwa 45-60 minut. Omówimy sytuację Twojej firmy, zidentyfikujemy główne możliwości i sprawdzimy czy jest chemia do współpracy. Bez zobowiązań.
CID Strategy and Communication | NIP: 6070029199